Pałac Mielżyńskich w Pawłowicach

Pawłowice koło Leszna skrywają jedną z najwybitniejszych klasycystycznych rezydencji Wielkopolski – pałac wzniesiony dla Maksymiliana Antoniego Mielżyńskiego. Monumentalna budowla powstała w ostatnim dwudziestoleciu XVIII wieku jako wyraz ambicji i artystycznego smaku jednego z najbogatszych obywateli regionu. Założenie pałacowo-parkowe łączy wyrafinowaną architekturę z kunsztownie opracowanymi wnętrzami, tworząc harmonijną całość, która po dziś dzień zachwyca swoją klasycystyczną elegancją.

Rodowód miejsca

Historia Pawłowic sięga średniowiecza. Pierwsza wzmianka o wsi „Polschowicz” pochodzi z 1310 roku, kiedy znalazła się ona w dystrykcie ponieckim utworzonym przez księcia głogowskiego i wielkopolskiego Henryka. W kolejnych stuleciach miejscowość przechodziła przez ręce różnych rodów – Wierzbnów, Rydzyńskich, Pawłowskich, Bojanowskich oraz Gorzyckich.

Rok 1684 stał się przełomowy dla dziejów Pawłowic. Wtedy to Maciej Mielżyński herbu Nowina poślubił Barbarę z Mycielskich Gorzycką, wdowę po Andrzeju Gorzyckim, która wniosła w posagu pawłowickie dobra. Od tego momentu miejscowość pozostawała nieprzerwanie w rękach Mielżyńskich przez niemal 250 lat, aż do wybuchu II wojny światowej w 1939 roku.

Maksymilian Mielżyński i budowa pałacu

Prawnuk Macieja, Maksymilian Antoni Mielżyński (1737-1799), zrealizował w Pawłowicach dzieło życia. Był człowiekiem wykształconym, koneserem sztuki oraz pisarzem wielkim koronnym. Odziedziczył po ojcu Andrzeju znaczny majątek, który powiększył małżeństwo z posażną Konstancją Czapską. Ta solidna podstawa materialna pozwoliła mu na zatrudnienie najwybitniejszych artystów epoki.

W 1777 roku Maksymilian zlecił opracowanie planów nowej rezydencji architektowi Carlowi Gotthardowi Langhansowi – temu samemu, który później zaprojektował słynną Bramę Brandenburską w Berlinie. Langhans, ceniony wówczas wrocławski, a następnie berliński architekt, reprezentował śląską szkołę klasycyzmu. Jego projekt dla Pawłowic nawiązywał do dzieł północnowłoskiego architekta Andrei Palladia, wpisując się w europejską modę na powrót do antycznych wzorców.

Etapy budowy

Prace rozpoczęto w 1781 roku. Pierwszym krokiem była budowa dwóch oficyn oraz półkolistych galerii, które miały łączyć je z planowanym korpusem głównym pałacu. Stan surowy głównego budynku ukończono około 1784 roku. W kolejnych latach prowadzono żmudne prace wykończeniowe we wnętrzach, które ciągnęły się aż do połowy lat 90. XVIII wieku.

Nad realizacją czuwał Ignacy Graff z Rydzyny, doświadczony budowniczy kierujący pracami na budowie. Dekoracje rzeźbiarskie wykonał pochodzący z Moraw rzeźbiarz Vaclav Böhm, którego prace zdobiły zarówno pałac, jak i obie oficyny. Maksymilian dbał o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół przyszłej rezydencji. Piece do reprezentacyjnych pomieszczeń zamawiał u garncarzy wrocławskich, skromniejsze zaś we Wschowie i Poniecu.

Wnętrza według projektu Kamsetzera

Projekt dekoracji wnętrz powierzono Janowi Chrystianowi Kamsetzerowi, jednemu z najwybitniejszych architektów i dekoratorów polskiego klasycyzmu. Kamsetzer, urodzony w Dreźnie w 1753 roku, od 1773 roku pracował w Warszawie, gdzie szybko zyskał uznanie na dworze króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Realizował m.in. przebudowę Zamku Królewskiego oraz projekty w Łazienkach Królewskich.

W latach 1788-1795 Kamsetzer pracował nad wystrojem pałacu w Pawłowicach. Realizację jego projektów powierzono grupie włoskich artystów działających głównie w Warszawie: Giuseppe Amadio (kierujący zespołem sztukatorów), Giuseppe Borghi, Morganti oraz Michałowi Zöpfowi (Ceptowskiemu). Marmurowe kominki wykonał włoski rzeźbiarz Giovanni Staggi, zatrudniony w stolicy.

Szczególną perełką pałacu stała się dwukondygnacyjowa Sala Kolumnowa z 24 kolumnami oraz dwubarwną posadzką. Wnętrze to przygotowano z myślą o weselu córki Maksymiliana – Katarzyny, która w styczniu 1792 roku poślubiła Prokopa Mielżyńskiego z Chobienic. Dekoracje sztukatorskie tej sali przypominają najlepsze warszawskie realizacje tamtego okresu.

Do najcenniejszych elementów wyposażenia należał tzw. „salon jedwabny” – niewielkie pomieszczenie w całości ozdobione sprowadzonymi z Paryża jedwabnymi tkaninami z misternym haftem. Koszt urządzenia tego jednego pokoju równał się półrocznemu dochodowi całego pawłowickiego majątku. Meble do pałacu sprowadzano również z Paryża oraz Lipska.

Biblioteka i zbiory artystyczne

Maksymilian Mielżyński jako człowiek oświecony zgromadził w pałacu bogatą bibliotekę, którą sukcesywnie powiększali kolejni przedstawiciele rodu. Przed wybuchem II wojny światowej księgozbiór liczył ponad 10 tysięcy woluminów w kunsztownych, zdobionych herbami oprawach. Oprócz książek pałac mieścił zbiory obrazów, rzeźb, mebli, porcelany, srebra oraz zegarów. Była to jedna z najbogatszych kolekcji prywatnych w Wielkopolsce.

Architektura pałacu

Piętrowy korpus główny wzniesiono na rzucie prostokąta. W elewacji frontowej wyróżniają się dwa trzyosiowe ryzality boczne. Na osi głównej znajduje się pozorny ryzalit z czterokolumnowym portykiem jońskim, któremu w elewacji ogrodowej odpowiada zaokrąglony ryzalit. Kolumny portyku obejmują pierwsze oraz drugie piętro i zwieńczone są attyką, na której umieszczono cztery alegoryczne postaci kobiece. Całość przykrywa wysoki dach dwuspadowy.

Korpus główny połączony jest z obu stron półkolistymi, arkadowymi galeriami, które wraz z domkami odźwiernych tworzą charakterystyczny kształt podkowy. Piętrowe oficyny z dwoma ryzalitami zbudowano na planie prostokąta i nakryto dachami czterospadowymi. To właśnie ten typ układu – pałac z galeriami bocznymi usytuowany między dziedzińcem a parkiem – stał się wzorcem dla innych wielkopolskich rezydencji, takich jak Sierniki, Rogalin czy Śmiełów.

Park krajobrazowy

W latach 1783-1785 wokół pałacu powstał obszerny park zaprojektowany przez architekta krajobrazu o nazwisku Rotemberg. Założenie łączy elementy ogrodu regularnego z modnym wówczas parkiem krajobrazowym w stylu angielskim. Za pałacem urządzono regularną tarasową część ogrodową. Rozległy park o powierzchni około 12 hektarów ozdobiono trzystuletnimi drzewami oraz malowniczymi stawami. Wiele okazałych drzew objętych jest dziś ochroną konserwatorską jako pomniki przyrody.

XIX i XX wiek

Maksymilian Antoni Mielżyński zmarł w pałacu 1 stycznia 1799 roku i został pochowany w Pawłowicach. Majątek odziedziczył jego syn Stanisław Kostka (1778-1826), generał brygady Wojska Polskiego, uczestnik kampanii napoleońskich, odznaczony Orderem Virtuti Militari. To on rozpoczął budowę zabudowy folwarcznej przy dwóch sporych dziedzińcach gospodarczych.

Kolejnym dziedzicem był Leon Mielżyński (1809-1900), po nim zaś jego syn Maksymilian (1846-1916), zwany przez okolicznych mieszkańców „hrabią Maksem”. Był człowiekiem niezwykle życzliwym dla lokalnej społeczności – wielu zdolnym chłopakom opłacił wykształcenie, troszczył się o chorych oraz starszych. Jako jedyny z rodziny zażyczył sobie, by pochować go na cmentarzu parafialnym jak zwykłego wieśniaka, wśród swojego ludu. Zmarł bezpotomnie w 1916 roku.

Zgodnie z testamentem Maksymiliana, Pawłowice przeszły na bratanka Krzysztofa Leona (1888-1927) pod warunkiem, że ożeni się z Polką – Maksymilian pragnął bowiem, aby majątek pozostał w polskich rękach. Krzysztof poślubił Krystynę Marię Tyszkiewicz-Łohojską, z którą miał dwóch synów: Andrzeja Krzysztofa (1920-1988) oraz Feliksa Krzysztofa (1922-2006).

W 1923 roku przeprowadzono kapitalny remont pałacu. Przeniesiono wówczas klatkę schodową z westybulu do pomieszczeń w prawym skrzydle, wymieniono parkiety oraz doprowadzono elektryczność i centralne ogrzewanie. Połączono także galerię północną z budynkami stajni oraz wozowni.

Losy wojenne i powojenne

Mielżyńscy mieszkali w pałacu do 1939 roku. Podczas II wojny światowej Niemcy urządzili w rezydencji seminarium nauczycielskie dla dziewcząt. W latach 1941–1944 wszystkie zbiory pałacowe zostały zrabowane i wywiezione do Rzeszy. Wśród zaginionych przedmiotów znalazły się meble, obrazy, zegary, świeczniki, porcelana, srebro oraz cały księgozbiór. Część przedmiotów została zniszczona, pozostałe trafiły do magazynów lub prywatnych kolekcji. Niektóre książki z sygnaturą Mielżyńskich widziano później nawet w zbiorach amerykańskich.

Po wojnie obaj synowie Krzysztofa wstąpili do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Andrzej osiedlił się w RPA, gdzie pracował w firmie ubezpieczeniowej i zmarł w Kapsztadzie. Feliks zamieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie był prezesem firmy technologicznej w San Francisco. Od lat 80. regularnie odwiedzał Polskę. Zmarł w Krakowie w 2006 roku i zgodnie ze swoją wolą został pochowany w krypcie kościoła parafialnego w Pawłowicach.

Współczesność

Od 1945 roku pałac wraz z założeniem parkowym oraz folwarkiem pozostaje w zarządzaniu Zootechniczego Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki – Państwowego Instytutu Badawczego z Krakowa. Kompleks pełni funkcję ośrodka konferencyjno-szkoleniowego. Zachowały się oryginalne szafy wbudowane w ściany, ozdobne gałki z herbem Nowina, klamki do okien, kryształowe lustra wspierające się na osiemnastowiecznych konsolach oraz przepiękna kołatka na drzwiach wejściowych.

Pałac można zwiedzać po uprzednim uzgodnieniu z administracją. Najwspanialszym pomieszczeniem pozostaje Sala Kolumnowa, obecnie pełniąca funkcję sali konferencyjnej. Mimo upływu ponad dwóch stuleci oraz wojennych zniszczeń, pałac w Pawłowicach zachował swoją oryginalną bryłę architektoniczną i jest uważany za jedno z najpiękniejszych dzieł klasycystycznej architektury w Polsce.

Znaczenie artystyczne

Pałac w Pawłowicach zajmuje szczególne miejsce w historii polskiej architektury. Reprezentuje pierwszy etap rozwoju klasycyzmu w Wielkopolsce i był wzorem dla późniejszych rezydencji magnackich w regionie. Współpraca Langhansa i Kamsetzera zaowocowała dziełem o europejskim poziomie artystycznym, łączącym śląskie i warszawskie tradycje klasycystyczne.

Zachowane do dziś elementy wystroju wnętrz – sztukatorskie dekoracje sufitów, kominki, stolarka drzwiowa – świadczą o najwyższym poziomie rzemiosła artystycznego epoki stanisławowskiej. Pałac stanowi również ważne świadectwo kultury materialnej XVIII-wiecznej arystokracji wielkopolskiej oraz jej związków z europejskimi centrami artystycznymi.